piątek, 19 lutego 2016

Anioł

Kiedyś na przystanku autobusowym koło naszego domu stała sobie pewna Pani. Mama jak to mama coś się odezwała, Pani odpowiedziała, po czym spojrzała na mnie, uśmiechnęła się i zadała nietypowe pytanie, a mianowicie chciała poznać datę mojego urodzenia... No to mama jej zdradziła 07.08.2012 Pani ucichła... zaniemówiła...pogadała coś do siebie, coś o tym, że niemożliwe, coś liczyła zapamiętale. W końcu się odezwała - "proszę liczyć ze mną cyfrę urodzin Pani syna
0+7+0+8+2+0+1+2= 20 i dalej dodaje się, żeby była jedna cyfra wynik wskazuje na 2"
Pani kręci głową i w końcu mówi na głos, Pani syn to ANIOŁ, prawdziwy. Jak żyję tyle lat nie znam nikogo z liczbą urodzenia "2" ona jest zarezerwowana dla "wyjątkowych" ludzi... Ma Pani niebywałe szczęście..
Więc wiecie już i Wy...
jestem Aniołem

1 komentarz: