No i stało się... równo tydzień temu, w niedzielę 13.12 o 13:10 zostałem oficjalnie starszym bratem. I jak się z tym czuję zapytacie. No tak troszkę nieswojo mi było na początku. Wiecie, czułem wcześniej ruszający się brzuch mamy, był taki duży i często sam go zaczepiałem, a on mi odpowiadał pukaniem, ale nie wiedziałem, że tam na prawdę ktoś mieszka! No i wyobraźcie sobie, siedzę w pokoju, oglądam moją ulubioną bajkę Świnkę Peppa ("kruu kruu" wołam kiedy chcę oglądać,czyli chrumkam jak świnka i rodzice zawsze wiedzą, że to o nią chodzi), a obok jest mama i trzy Panie. Jestem trochę onieśmielony, bo tych Pań nie znam, więc nie patrzę w ich stronę, ale one też nie interesują się mną tylko mamą i jej brzuchem. Tata jest obok - trochę przy mnie i trochę przy mamie, a starszy brat Leon wyszedł gdzieś z babcią. No i kiedy tak sobie siedzę i oglądam bajkę to kiedy zerkam jest mama, a po chwili zerkam jest mama i....jeszcze ktoś. ON! Taki mały krasnoludek, SKĄD ON SIĘ WZIĄŁ TUTAJ? I to przecież ja do tej pory byłem tym najmniejszym krasnalem w domu, a nagle teraz zrobiło się zamieszanie i wszyscy "achają" nad nim. No i muszę się Wam przyznać, że na początku było mi niefajnie... obraziłem się na mamę i na Ziemka, bo tak ma na imię mój młodszy brat. Początkowo ani nie patrzyłem w ich stronę, wychodziłem z pokoju kiedy oni w nim byli, no i nawet nie chodziłem do sypialni, w której była mama i Ziemko. A kiedy zaczynał płakać uciekałem. Myślałem, że może on zniknie i będzie jak dawniej. Ale w końcu zrozumiałem, że Ziemowit jest i będzie już z nami, a mama potrafi znaleźć czas dla każdego z nas... Potrzebowałem się z tym "przespać", jak to mówią dorośli. Teraz nawet głaszczę Ziemka, uśmiecham się na jego widok, na mamę już się nie gniewam i ogólnie, myślę, że dam radę być super starszym bratem. Zobaczcie jak razem fajnie wyglądamy :)
Gratulacje! Na pewno świetny z ciebie starszy brat :-)
OdpowiedzUsuń